Process.st – wspaniała strona do szablonów kwestionariuszy

0
Logo Process Street

Czy w swojej pracy robisz coś cały czas tak samo? A może w domu, dzień w dzień powtarzasz pewne czynności ale łatwo zapominasz o kilku sprawach? Może z każdym klientem pracujesz w bardzo podobny sposób i za każdym razem zadajesz te same pytania? W takim razie ten program może Ci mocno pomóc.

O czym mowa? O Process.st – bardzo ale to bardzo potężnym narzędziu. Może pomóc niemal każdemu w zachowaniu hierarchii, w niemal każdej dziedzinie. Od codziennych nawyków po prace z klientem czy proces rekrutacyjny w firmie, po prace między zespołami i kontrolę tego co robią i na którym punkcie są.

Sam używam tego narzędzia i dziwi mnie, że jest tak mało popularne w Polsce. Jeśli chodzi o cenę – ja używam darmowej wersji, która zezwala na 5 procesów. Są jeszcze dwie płatne subskrypcje. Cennik znajduję się tutaj. Chociaż jak dla mnie to darmowa wersja jest nad wymiar wystarczająca. Jeśli jednak będziecie chcieli wykupić płatną wersje programu, polecam skorzystać z mojego linku afiliacyjnego (Wy nic nie tracicie, a ja dostaje prowizję). Używam tego do tworzenia kwestionariuszy dla klientów. Po prostu ciężko mi spamiętać wszystkie pytania, które mam zadać klientowi na wstępnej rozmowie. A potem dochodzą jeszcze następne, bardziej szczegółowe pytania. Możliwości jest naprawdę wiele. Kilka przykładów możecie znaleźć poniżej:

Narzędzie działa na każdej platformie. Od komputera z Windowsem po Ipada.

Jak widzicie także u góry, nie musicie sami tworzyć całych list od nowa, możecie je po prostu skopiować i używać u siebie. Możecie też dodawać innych do swojej grupy by oni mogli pracować z wami. Możecie też umieścić taki formularz u siebie na stronie lub połączyć go z naprawdę ogromną ilością aplikacji, w jednym miejscu, mowa jest o nawet 750 różnych aplikacjach do których można dołączyć dane procesy/formularze/kwestionariusze.

Czym różni się to od innych aplikacji z listą zadań do wykonania? Po pierwsze możliwością pracy w całych zespołach, po drugie przeróżnymi wariacjami do jakich tego używamy, w liście zadań do wykonania nie napisałbym raczej kwestionariusza – a tutaj to robię.

Najlepiej opowie o tym programie ten film (po angielsku):

Uwaga: Dla blogerów jest jeszcze specjalna opcja – ale to zostawiam do odkrycia samemu.

Jedyną wada tego narzędzia może być dla niektórych język angielski.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here